The Yaris Cross Z Adventure starts from ¥2,331,000 ($16,900) and from ¥2,936,000 ($21,286) for the hybrid. TAGS Hybrids Japan New Cars SUV Toyota Toyota Yaris Cross Post navigation
New Toyota GR Yaris: PCP finance options. There are two PCP finance options available: 0% APR representative over 24 months, or 1.9% APR representative over 42 months. For the GR Yaris at £29,995, these rates give monthly payments from £269. For customers choosing the higher-specification GR Yaris Circuit Pack at £33,495, the monthly payment
Witajcie. Samochód to Toyota Yaris 1.3 2004 rok po liftingu. Niedawno zakupiłem do niego nowe radio Sony z Android Auto. Chciałbym wykorzystać fabrycznego pilota sterowania z kierownicy do obsługi tego radia. Z kotki która jest w pilocie wychodzą 3 kabelki, zielony, czerwono żółty i niebieski.
Toyota Yaris (2013-2019) – warto rozważyć wersję z napędem hybrydowym, ale do miasta dobrze spisują się też jednostki benzynowe – 1.0 lub 1.4. Opel Corsa (2014-2019) – ciekawą konfigurację stanowi benzyna 1.4 z fabrycznym gazem. Skoda Fabia (2014-2019) – model bardzo popularny, ale również i bardzo poszukiwany. Konfiguracja
. W kwietniu ruszyła przedsprzedaż nowej Toyoty Yaris czwartej generacji w pięciu wersjach wyposażenia (Active, Comfort, Selection Elegant, Selection Style oraz Premiere Edition). Najnowsza miejska Toyota dostępna jest w wersji benzynowej lub z napędem hybrydowym 4 generacji. Konstrukcję oparto na nowoczesnej platformie TNGA, która ma zapewnić wszystkie walory poprzednika uzupełnione o lepsze zachowanie się auta na drodze. Środek ciężkości umieszczony jest niżej, a zawieszenie i całe nadwozie sztywniejsze niż w trzeciej generacji. Również stylistyka jest dużo bardziej ekstrawagancka i dynamiczna niż u mocno przestarzałego poprzednika. Auto skrócono o 5mm, jednak jest trochę szersze i niższe co korzystnie wpłynęło na wizualne proporcje sylwetki. Rozstaw osi, który wzrósł aż o 5 cm, pozwolił na lepsze rozplanowanie wnętrza. Zarówno z przodu jak i z tyłu wygodnie usiądą dwie osoby. Nowy Yaris jest bardziej wszechstronny i można nim śmiało wyjechać też w dalszą trasę. Już standardowa wersja Active jest dość dobrze wyposażona, jendak trzeba za nią zapłacić co najmniej 58 900 zł z silnikiem (72 KM). Ceny nowego Yarisa z napędem hybrydowym zaczynają się od 76 900 zł. Silnik to tania opcja właściwie tylko do miasta, w którym spisze się dobrze. Jednak naprawdę warta uwagi jest nowa 3-cylindrowa wolnossąca jednostka (produkowana w Polsce) występująca zarówno w zespole hybrydowym jak i solo. Moc zespołu hybrydowego to 116 KM, a czas do setki 10,3 s. Niezła dynamika oraz dobra kultura pracy to cechy tego napędu i skrzynia bezstopniowa też już tak nie drażni opieszałością. Ciekawa stylistycznie wersja Premiere Edition występuje z czerwonym metalizowanym lakierem Tokyo Fusion i kontrastującym czarnym dachem Night Sky Black oraz 17″ felgami. Ta wersja z silnikiem benzynowym kosztuje 75 900 zł, natomiast hybryda to wydatek 89 900 zł. Jeśli zdecydujemy się na skrzynię automatyczną to zostawimy w salonie Toyoty kolejne 5 000 zł. Wersja hybrydowa w standardzie ma bezstopniowy automat e-CVT. Wnętrze nowego Yarisa jest uporządkowane, a zegary (na szczęście) znajdują się tam gdzie powinny, czyli za kierownicą, a nie jak dwie generacje wcześniej na środku deski rozdzielczej. Elementy obsługi rozmieszczone są intuicyjnie, a całość wygląda solidnie i nowocześnie. Zadbano też o dużą ilość schowków i półek. Bogate wyposażenie już w wersji podstawowej można uzupełnić o dwustrefową klimatyzację czy nagłośnienie JBL oraz cały zestaw systemów asystujących z adaptacyjnym tempomatem oraz, to ciekawostka, poduszki powietrzne umieszczone między fotelem kierowcy i pasażera. Ochronie pieszych ma natomiast system hamowania zapobiegający ich potrąceniu, również gdy skręcamy w drogę poprzeczną. Ciekawe czy zadziała na rowerzystów. Od 4 maja zaczęto również zbierać zamówienia na mocną sportową wersję GR Yaris. To wisienka na torcie w ofercie Yarisa i jednocześnie jeden z najmocniejszych miejskich hatchbacków w historii. Trzycylindrowy rzędowy silnik R3 turbo rozwija moc 261 KM i 360 Nm, które są przenoszone na 4 koła. Do setki auto rozpędza się w 5,2 s. W porównaniu do „cywilnego” Yarisa, GR jest o 9 cm niższa, nie ma tylnych drzwi i zbudowano ją na innej platformie. Wspólna jest właściwie tylko nazwa i stylistyka. Ceny GR Yaris zaczynają się od 143 900 zł. W czerwcu rusza produkcja seryjna nowej Toyoty Yaris, a na jesieni sprzedaż w Polsce. Ceny są sporo wyższe niż za poprzedni model, a jednocześnie dilerzy oferują rabaty (do 6 000 zł) na Yaris 3-generacji (teraz nazwany Classic), więc jest to też opcja godna rozważenia. Zaznaczamy jednak, że nowy model jest znacznie bardziej dojrzałym, ładniejszym i nowocześniejszym autem. Jest po prostu dużo lepszy i bliżej mu do segmentu kompaktów. Warto więc poczekać i dopłacić, chyba że głównym kryterium wyboru jest cena. Foto: Toyota
Galopujące ceny paliw sprawiają, że coraz większa liczba kierowców rozważa przeróbkę swojego auta na gaz. Ten trend zauważyli również importerzy fabrycznie nowych samochodów. Coraz więcej marek ma w swojej ofercie pojazdy wyposażone w instalację LPG. Jednym z producentów dysponujących najszerszą ofertą nowych pojazdów z tzw. „fabryczną” instalacją gazową jest Skoda. W ostatnich pięciu latach wzrost zainteresowania klientów tak wyposażonymi samochodami osiągnął wśród dealerów czeskiej marki rekordowe 401 procent! Obecnie już dziewięćdziesiąt serwisów Skody w Polsce zajmuje się autoryzowanym montażem i serwisem instalacji gazowych. Skoda Octavia CombiNajlepiej sprzedającym się autem z LPG jest dziś model Octavia Tour z silnikiem 1,6 l MPI. Na pozostałych miejscach plasują się kolejno: Octavia, Fabia i w Skodach instalacje to produkty znanej włoskiej marki Landi Renzo. W ofercie czeskiego producenta znajdują się instalacje dedykowane do silników: 1,2 l MPI, 1,4 l MPI, 1,6 l MPI a także – względna nowość – instalacja współpracująca z turbodoładowaną jednostką z bezpośrednim wtryskiem paliwa – 1,4 TSI. Decydując się na nową Skodę z zasilaniem LPG klient otrzymuje na auto dwuletnią gwarancję, która nie jest limitowana przebiegiem. Dacia Duster Podobną taktykę, od dłuższego czasu, stosuje też Dacia. Kilka dni temu do oferty sprzedawanych w Polsce rumuńskich samochodów z instalacją LPG dołączył uterenowiony model Duster. Auto na LPG dostępne jest wyłącznie w wersji z napędem 4x2, w dwóch odmianach wyposażeniowych: Ambiance i Laureate. Za pierwszą zapłacić trzeba 49 200 zł, druga wyceniona została na – 54 200 Sandero Stepway Instalacja montowana we wszystkich modelach Dacii to – podobnie jak w przypadku Skody - Landi Renzo IV generacji (sekwencyjny wtrysk gazu w fazie lotnej. System IV generacji zapewnia ponadto: automatyczne przejście z zasilania benzynowego na gazowe po osiągnięciu odpowiedniej temperatury silnika i automatyczne przejście z zasilania gazowego na benzynowe po wyczerpaniu się Logan MCV Podobnie jak Czesi, Rumuni również kuszą klientów dogodnymi warunkami gwarancji. W przypadki Dacię z instalacją LPG czas jej trwania wynosi trzy lata lub 100 tys. km (w zależności co nastąpi szybciej). Obecnie, w instalacje LPG wyposażane są modele: Duster, Sandero, Sandero Stepway oraz Logany w wersjach: MCV, Pickup i Van.
Renault Clio TCe z LPG było moim głównym samochodem przez tydzień. Jeździłem nim wszędzie, ale nie zrobiłem zdjęć. Miałem się umówić z naszym fotografem, ale zapomniałem, bo było sporo na głowie. Ostatecznie uznaję, że to żadna strata, bo przecież wszyscy wiecie jak wygląda Clio. To testowane było czerwone i nie różniło się wizualnie niczym od normalnego Clio, jedyne po czym można było rozpoznać, że to wersja z LPG, to przełącznik gaz/benzyna po lewej stronie poniżej kolumny kierownicy, i to wszystko. Skoro mamy to już za sobą, to pora odpowiedzieć sobie na bardzo ważne pytanie, właściwie jedyne ważne w tym „teście”: Renault Clio TCe LPG: ile kosztuje przejechanie 100 km? Odpowiedź brzmi oczywiście „to zależy”, ponieważ po mieście Clio zużywa ok. 8,5 do 9 l gazu na 100 km, a to się przekłada na 32-34 zł za 100 km. Jeśli jedziemy w trasie, bez problemu zejdziemy do 8 l na 100 km, czyli wtedy 100 km przejedziemy za 30 zł. Jak to wypada na tle ulubionej marki Polaków, czyli Toyoty? Clio z LPG można porównać dla hecy z Yarisem Hybrid, chociaż Clio ma ręczną skrzynię biegów, a Yaris przekładnię e-CVT. Hybrydowy Yaris spali ok. 4,5 l benzyny na 100 km. Litr benzyny kosztuje 6,70 zł, wychodzi 30,15 zł – czyli właściwie identycznie. Ale oczywiście na koszcie przejechania 100 km nie można tu poprzestać. Renault Clio TCe LPG: ile ono kosztuje? W wersji Intens, czyli tej z większym sensem cena Clio TCe z LPG to 72 400 zł. Rata przy kredycie z wpłatą własną 21% i spłatą przez 36 miesięcy jest podawana na poziomie 720 zł. Wątpię, żeby to była oferta krojona jakoś szczególnie pod klientów indywidualnych, spodziewam się że Clio z LPG ma trafiać głównie do flot. Dlatego też egzemplarz, który testowałem, był dość nietypowy, bo występował w bogatej wersji z masą dodatków. Same pakiety wyposażenia, takie jak City (kamera cofania 360 stopni), Multimedia z ekranem 9,3 cala i Bezpieczeństwo 21 podbijają cenę do ponad 80 tys. zł, z drugiej strony trudno mi wyobrazić sobie nowoczesny samochód, w którym z własnej woli zrezygnujemy z elektronicznych gadżetów. Prywatny odbiorca raczej tego nie zrobi, nabywca flotowy ma to w niepoważaniu, bo to nie on będzie tym jeździł. Można zatem śmiało przyjąć, że jeśli ktoś rozważa prywatnie Clio z gazem żeby trochę wygrać z wysokimi cenami benzyny, to może szykować ok. 80 tysięcy. Ile kosztuje Toyota Yaris Hybrid, która konkuruje z Clio kosztami eksploatacji? Jeśli uznamy, że odpowiednikiem Clio Intens (środkowa wersja wyposażenia) jest Yaris Executive (też środkowa wersja wyposażenia), to na dzień dobry musimy położyć… 96 500 zł, i to już jest z rabatem, bo ponoć było jeszcze drożej. Czyli przy założeniu, że Yaris i Clio TCe z LPG zużywają tyle samo złotówek na 100 km, Clio zadaje brutalny cios Yarisowi – oczywiście Toyota odparuje niższą utratą wartości, więc jest duża szansa, że rata wyjdzie podobnie, ale różnica w cenie początkowej jest szokująca. Śmiało mogę powiedzieć, że choć bardzo lubię hybrydowe Toyoty, to ich obecne ceny są z księżyca, a cena Clio wręcz przeciwnie. Skoro omówiliśmy najważniejszy dział czyli „koszty”, możemy przejść do „jak to jeździ”. Renault Clio TCe z LPG: jak to jeździ? Normalnie, prawie tak samo jak Dacia Sandero Wciskasz i jedzie. Dźwięk pracy nie jest może jakiś superprzyjemny, ale też nie ma się do czego przyczepić. 11,8 s od zera to setki to całkiem normalny wynik. Clio nie ma takiego charakteru jak Sandero, które potrafiło naprawdę żwawo się rozpędzać i momentami czułem się jak w hot-hatchu. W Renault lepsze jest wyciszenie, przełożenia skrzyni biegów wydają się dłuższe i znacznie przyjemniej podróżuje się z prędkością autostradową – szybciej nie próbowałem, choć dane fabrycznie podają jakąś szokującą prędkość maksymalną na poziomie 188 km/h. Nigdy nie brakowało mi mocy w stukonnym Clio, a na jednym zbiorniku LPG przejechałem ok. 360 km. Jestem bardzo zadowolony z tej wartości, jak i z kultury pracy instalacji. Owszem, zdarzało się słyszeć charakterystyczny dźwięk przełączania się paliw, ale jest to znośne, a co najważniejsze – nie czuć przykrego zapachu (o dziwo, można go delikatnie wyczuć, gdy gazu jest już w butli bardzo mało). Renault Clio TCe z LPG ma jednak pewną wadę, z tym że tej wady w stu procentach się spodziewałem. Chodzi o działanie systemu start-stop. Na LPG samochód również gaśnie na światłach, a potem potwornie długo odpala po wciśnięciu sprzęgła. Nawet po uruchomieniu silnika nie jest jeszcze on gotów od razu do jazdy, bo musi upłynąć dodatkowa sekunda na przełączenie na gaz. Jeśli ruszymy za wcześnie, auto się „zadusi”. Można się przyzwyczaić i po prostu odpalać silnik wcześniej sprzęgłem. Instalacja gazowa w tym aucie jest naprawdę fabryczna i ładnie ukryta Butla znajduje się pod podłogą bagażnika, wlew pod klapką wlewu paliwa, a informację o pracy na LPG znajdziemy nawet na fabrycznym zestawie wskaźników. Podświetlona na zielono oznacza że jedziemy na gazie, kolor szary sygnalizuje jazdę na benzynie. Sprawdziłem też przełącznik benzyna-gaz, bez zarzutu przełączał ręcznie między paliwami po naciśnięciu przycisku. Słowem, gdyby nie brak koła zapasowego to właściwie gaz w tym aucie jest świetnym pomysłem. A właściwie jest to cały powód, żeby kupić Clio – bo jeśli odjąć tę naprawdę przyjemną i oszczędną jazdę, to mamy samochód, który praktycznością raczej nie zachwyca. Renault Clio, abstrahując od kosztów eksploatacji, jest po prostu za ciasne Nisko siedzisko, wysoko kolana, nie jest to pozycja moja ukochana. Z tyłu miejsca jest „do zaakceptowania”, ale do licha, ten samochód jest tylko o 2 cm krótszy niż Golf trójka, a miejsca ma o wiele mniej. Polecam go więc niekoniecznie osobom o wzroście 190 cm, które z tyłu wożą jeszcze duże dzieci. Wtedy trzeba sobie kupić po prostu Renault Captur. W wersji TCe 100 z LPG kosztuje 85 900 zł, i to mowa o tej samej odmianie Intens co w Clio. Mocy ma tyle samo, osiągi gorsze, ale miejsca nieporównanie więcej. I widzicie, napisałem cały test Clio, po to żebyście się dowiedzieli, że zamiast Clio trzeba kupić sobie coś innego.
Liczba postów: 1,922 Liczba wątków: 74 Dołączył: May 2013 Reputacja: 0 Witam, czy miał ktoś doświadczenie z silnikiem w Toyocie Yaris 2 generacji 2011 rok Mam na myśli silnik z fabrycznym gazem. Jest mase ostrzeżeń na temat tego silnik, że nie toleruje gazu, ale tak naprawde nic konkretnego. Chce kupić takie auto (już upatrzyłem konkretny egzemplarz. Przebieg km, ale boje się tego gazu. Mam możliwość weryfikacji auta w ASO i z tego co wyczytałem na "mondrych" forach brak przeglądów silnika co w aso powinno dyskwalifikować auto to zakupu ... Wg książki serwisowej mniej więcej w takim odstępie były wykonywane przeglądy. Do tego (wg książki) auto zrobiło 8000 przez ostatnie półtora roku (biorąc pod uwagę ile robiło wcześniej można założyć cofnięcie licznika). Liczba postów: 1,519 Liczba wątków: 6 Dołączył: Dec 2011 Reputacja: 17 nie było fabrycznego gazu w toyocie... 0 pkt Liczba postów: 1,922 Liczba wątków: 74 Dołączył: May 2013 Reputacja: 0 mcmac napisał(a):nie było fabrycznego gazu w toyocie... To aż tak się dałem zrobić w konia ? ... Tu jest to ogloszenie - juz zrezygnowalem - chociazby z tego wzgledu, że sprzedawca przyznał się do naprawy progu, bo był "zarysowany". Liczba postów: 1,047 Liczba wątków: 4 Dołączył: Jan 2014 Reputacja: 1 Tak wogóle po co do silnika ... sta-wpisow Za to poprzednia generaja Yarisow doczekala sie wiecej amatorow gazu srednia z 10 raportow - przy oszczednej jezdzie litra ... sta-wpisow puder napisał(a):Tak wogóle po co do silnika <1000 cm3 montować gaz? Jak mawia mój znajomy mechanik "gaz do kuchenek się montuje" A ropa do traktoròw. Ale ekonomia bierze gòrę nad poglądami i teraz kupiłem małego dieaselka Liczba postów: 19 Liczba wątków: 2 Dołączył: Jul 2014 Reputacja: 0 5l LPG to nawet Tico nie spali.. Wydajemy pieniądze, których nie mamy, na tuning, którego nie potrzebujemy, by podobać się ludziom, których nie znamy.
toyota yaris z fabrycznym gazem